10 maja 2015

Test złotych ćwieków z Bornprettystore



Cześć,cześć kochani! :) Tak jak obiecałam ostatnio na moim fanpage'u - wracam! I od razu zabieram się za recenzję moich ostatnich produktów z BPS, które dostałam w ramach współpracy. Na pierwszy ogień idą dzisiaj złote ćwieki - niestety, niespecjalnie jestem zadowolona z tego produktu... Chcecie wiedzieć dlaczego? Zapraszam. :)


Zacznę od spraw technicznych. Ćwieki (znajdziecie je TUTAJ) w dwóch kolorach - złotym i srebrnym umieszczone są w standardowej dla tego typu produktów karuzeli z przedziałkami. Występują tu w dwóch rozmiarach - 1,5 mm oraz 2 mm. Są nieco odstające - jest to widoczne na jednym ze zdjęć poniżej. Ogólnie rzecz biorąc, na pierwszy rzut oka prezentują się świetnie... 


Niestety, nie sprawdziły się u mnie w praktyce. Z samym przyklejeniem ćwieków nie było problemu. Standardowo położyłam je na mokrą warstwę top coat'u, po czym utrwaliłam kolejną warstwą. Trzymały się dobrze, w ciągu doby odpadły mi może ze dwie sztuki - akurat te, które były przy krawędziach paznokcia. Więc w czym tkwi problem? Ćwieki są farbowane, więc w ciągu jednego dnia kolor starł się z większości kuleczek i cały czar prysł. ;) W niektórych miejscach zrobiły się nieciekawe złoto-zielone odbarwienia, a same ćwieki stały się kolorystycznie nijakie... Szkoda, bo zapowiadały się obiecujaco. Brakowało mi właśnie złotych oraz srebrnych ćwieków i liczyłam, że z jakością będzie podobnie, jak z tymi kolorowymi (pokazywałam je tu,tu). 


Stwierdziłam, że nie ma co czarować i pokażę Wam zdobienie, podczas którego testowałam ćwieki. Na paznokciach pojawił się mini lakier ORLY  o nazwie Hot Tropics i numerku 28496. Lakier to przepiękny kolor fuksji, którą dopełniają malusieńkie, złote drobinki mieniące się w słońcu. Na zdjęciach widzicie jego dwie warstwy, schnie szybko, ma lekko matowe wykończenie. Dość szybko starły mi się końcówki, jednak to mogła być wina top'a. Kwiatki wykonałam za pomocą białego lakieru do stempli ntn nr 58, który pochodzi ze sklepu allepaznokcie.pl. A sam kwiecisty wzór widnieje na płytce BP-09. A jak sami widzicie, nieszczęsne ćwieki posłużyły mi jako środek części kwiatków. :D





To tyle na dzisiaj! Czy ktoś z Was miał do czynienia z tymi ćwiekami? Jestem ciekawa, czy ktoś jeszcze ma podobne odczucia i zastrzeżenia do tego produktu... Chętnie dowiem się również, jakie złote i srebrne ćwieki (z prawdziwego zdarzenia :D) polecacie. Czekam na odzew! I już szykuję dla Was pozostałe dwie recenzje, tym razem pozytywne. :)



A jeśli macie ochotę na zakupy w sklepie BornPretty - zachęcam do skorzystania z mojego kodu zniżkowego widocznego na grafice. :)














Buziaki!:*


NAIL mouflage Ola Maczaluk

19 komentarzy:

  1. a miałam je ostatnio zamówić, dobrze, że w ostatniej chwili się rozmyśliłam ;) nie cierpię takich niespodzianek jak znikający z ćwieków kolor, psuje to całą kompozycję :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też nie lubię takich niespodzianek... teraz nie wiadomo co z tym zrobić, bo po co używać czegoś co psuje efekt ;)

      Usuń
  2. Szkoda, że są słabe bo wyglądają ślicznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. już dawno takich dodatków nie stosowałam na swoich paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam niestety sporo takich ćwieków, które są farbowane, te Twoje wyglądają bardzo korzystnie :) I Twoje użycie ich w tym zdobieniu jest genialne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje poprzednie były świetne, nie ścierały się :) wielkie dzięki!

      Usuń
  5. Takich nie miałam ; szkoda , że kolor się starł , bo wyglądają świetnie i stworzyłaś fajną kompozycję z nimi :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdobienie rewelacyjne, aż szkoda tych ćwieków. Chociaż powiem Ci, że w tym zdobieniu moim zdaniem po starciu ćwieki zyskują na atrakcyjności, kwiatek jest biały plus starty ćwiek, który wygląda jakby już taki był :D biały w środeczku ze złotą otoczką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jestem zbyt krytyczna do tego co zrobię na paznokciach :D ale bardzo dziękuję za miłe słowa! może i masz racje :)

      Usuń
  7. nie przepadam za ćwiekami, chociaż efekt u Ciebie jest śliczny! szkoda, że są takiej kiepskiej jakości

    OdpowiedzUsuń
  8. Jesli chodzi Kochana o ilosc zdobien w przypadku dużych plytek, to musze conajmniej 2 ;P a ja lubie czesto malowac to po drodze zawsze cos wpadnie więcej ;) hihi, A ja osrtatnio myslałam nad takim polaczeniem cwieków ;) swietnie!

    OdpowiedzUsuń
  9. They're so tiny and cute!! Love your mani, it's adorable :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że się nie sprawdziły, bo w tym mani wyglądają ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do zostawiania komentarzy - chętnie przeczytam Wasze opinie lub wskazówki i z pewnością odwiedzę blogi moich gości. :)