5 lipca 2014

Kwieciste paznokcie Panny Młodej



Przy ciepłej i słonecznej sobocie, w środku ślubnego sezonu, chcę pokazać Wam obiecane już chwilę temu paznokcie Panny Młodej, które osobiście zmalowałam. Tak jak wspominałam, nie jest to typowy frencz, a całkiem wesoły i przyjemny manicure. Mam nadzieję, że się Wam spodoba! :)


Osobiście, uważam, że ślubne paznokcie wcale nie muszą być nudne! Bo przecież przy całej elegancji i bieli, które towarzyszą temu wydarzeniu, paznokcie nie muszą być takie same. Na szczęście, moja Panna Młoda ma takie same zdanie i kiedy poprosiła mnie o zrobienie jej paznokci, wiedziałam, że zmalujemy coś eleganckiego, ale też ładnego i niecodziennego, jeśli chodzi o ślub. 
Jako, że jej kreacja i cała ślubna otoczka kręciła się wokół bieli i fioletu, wiedziałyśmy, że użyjemy tych kolorów również na paznokciach. Podczas próby było kilka pomysłów, jednak to kwiecisty mani wygrał zawody. Palec serdeczny, na którym pojawia się obrączka został wyróżniony i na nim kwiatki znalazły się na całości płytki, na pozostałych zrobiłam po trzy kwiatki. Jeśli chodzi o kwiatki, to również zostały one dopasowane do bukietu Panny Młodej i wcale nie są to różyczki a eustomy :D - miałyśmy sporo śmiechu z powodu nazwy tych kwiatków, które są łudząco podobne do róż. 


Lakier, który użyłam do zdobienia to Sally Hansen HARD AS NAILS Xtreme wear o wdzięcznej nazwie White On. Od razu stał się moją nową, ulubioną bielą! Lakier świetnie sobie radzi z pokryciem płytki paznokcia kolorem. Przy umiejętnym prowadzeniu pędzelka, krycie możemy uzyskać nawet przy jednej grubszej warstwie! Jednak jak wiadomo, lepiej położyć dwie cieńsze. I tyle właśnie tutaj widzicie. Przy dwóch warstwach nie ma mowy o prześwitach, czy smugach. Co więcej, lakier wysychał w bardzo dobrym tempie, co miło Nas zaskoczyło. Podsumowując: polecam! 
Po nałożeniu i wyschnięciu bieli, użyłam dwóch farbek akrylowych firmy Evershine (bardzo dobra jakość farbek :)) - białej i fioletowej, ażeby stworzyć kwiatki. Najpierw zrobiłam fioletową bazę kwiatków, a później mieszając fiolet z odrobiną bieli stworzyłam cieniowanie kwiatków. Na koniec, jak widzicie dodałam małe zielone listki, które również pocieniowałam jaśniejszą farbką - taki zabieg tworzy fajny efekt malunków. :) Całość oczywiście pokryta jest top coatem - Essence, Better Than Gel Nails.

przy fioletowym tle lakier złapał różowe tony :D
Na koniec postu - zdjęcie specjalne! Paznokcie mojej kochanej Panny Młodej [teraz już żony mojego brata (buziaki dla Was :*)] na tle naszych przepięknych polskich gór, a dokładniej Śnieżki. Taki widok z balkonu to na prawdę świetna sprawa.. robi wrażenie! :) 


Jak już wspominałam, ja jestem za, jeśli chodzi o niestandardowe ślubne paznokcie. Teraz jestem ciekawa, co Wy powiecie na taki ślubny manicure. Jesteście na tak? Czekam na opinie! :)

Jeśli macie ochotę podzielcie się swoim ślubnym mani, które miałyście lub takim o którym marzycie, bądź planujecie. Chętnie zobaczę co podoba się Wam najbardziej. :)

Buziaki!

NAIL mouflage Ola Maczaluk

22 komentarze:

  1. Super! O wiele lepsze niż klasyczny frencz czy same delikatne, pastelowe kolory, które to przodują na liście ślubnych paznokci :D
    A kwiaty rzeczywiście śmiesznie się nazywają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam :D Haha, co jak co, ale Eustomy to na prawdę śmieszna nazwa :D

      Usuń
  2. Zdobienie bardzo ładne, ale ja chyba na ślub wolałabym jednak coś bardziej klasycznego. Ewentualnie (z racji takiej, że marzą mi się czerwone buty na swoim ślubie) mieć czerwone mani ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, że nie każdemu spodoba się taka ślubna opcja :)
      Czerwone buty i do tego paznokcie w tym samym kolorze wyglądałyby świetnie! :)

      Usuń
  3. ekstra! fajna odmiana dla frencza :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dawniej nie wyobrażałam sobie ślubu bez French manicure a dziś chyba jednak stwierdzam jako lakieromaniaczka, która lubi się wyróżniać z tłumu, że bardziej odpowiada mi to co zrobiłaś bo sama chciałam i marzyłam swój ślub z dodatkami fioletu :) No cóż jak na razie nie zapowiada się u mnie na jakikolwiek ślub ale być może coś podobnego sama sobie stworze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem pewna, że u mnie nie zagości frencz :D Chętnie skusiłabym się na jakiś kolor, bądź pastele.. na przykład błękit! Fajnie zaplanować swój ślub z dodatkiem jakiegoś koloru :))

      Usuń
  5. Doskonały pomysł na ślubne paznokcie :) Eleganckie, subtelne a jednocześnie bardzo wyjątkowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Przeszukiwałam Internet w poszukiwaniu alternatywnych ślubnych inspiracji, ale nie było łatwo... Więc pomyślałam o kwiatkach i okazały się strzałem w 10 :))

      Usuń
  6. Jesteśmy na tak! :D Na mój ślub też robisz mi mani! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy kochana :D W takim razie czekam na info o Waszym ślubie :D

      Usuń
    2. Spokojnie, Ty będziesz pierwsza :P

      Usuń
  7. ja też jestem na tak! ^^ gratulacje dla Panny Młodej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetnie! :)) I dziękuję w imieniu Pani Żony :D

      Usuń
  8. Bardzo, bardzo fajna alternatywa dla zwykłego frencza. Paznokcie prezentuja się rewelacyjnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że się podoba :) miło mi!

      Usuń
  9. świetny temat! może niech każda z lakierowych blogerek zrobi mani na swój ślub :) (nikt nie mówi że ślub ma się tylko raz ;))

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do zostawiania komentarzy - chętnie przeczytam Wasze opinie lub wskazówki i z pewnością odwiedzę blogi moich gości. :)